Pomoc +48 539 964 112, Sprzedaż +48 574 111 590 kidsapp@its.biz.pl

Kilka słów o nas

Pomysł na KidsApp wziął się z mojej frustracji.

Tej rodzicielskiej.

Kilka lat temu posłaliśmy z mężem nasze pierwsze dziecko do najpewniejszego przedszkola, jakie znaleźliśmy w naszym mieście.

Jednak nawet fantastyczne podejście personelu nie mogła zatrzymać naszej rosnącej irytacji. A wszystko przez ciągłe problemy komunikacyjno-organizacyjne.

Prosty przykład.

Któregoś dnia dzieci miały przyjść do przedszkola w odświętnym stroju. Jednak w natłoku informacji, które dostawałam z placówki, po prostu o tym zapomniałam.

Niestety, kiedy o tym sobie przypomniałam, było już za późno. Nie mogłam ot tak wyjść z pracy. Na szczęście koleżanka, która miała w tym czasie wolne, sama zaproponowała, że zorganizuje ubranie mojemu dziecku.

Niby drobnostka, ale takie sytuacje były na porządku dziennym.

Oczywiście nie winiliśmy za to pracowników, bo autentycznie dawali z siebie 100% – na czele z panią dyrektor. Z drugiej strony wiedziałam, że inni rodzice czuli się tak samo sfrustrowani jak my… także Ci z innych placówek.

Nie mogłam się z tym pogodzić.

Szczególnie że jako menadżer w firmie spedycyjnej wiedziałam, że nawet w najbardziej skomplikowanych projektach można mnóstwo rzeczy uprościć i pozbyć się problematycznych wpadek.

Dlaczego więc przedszkola nie miałyby działać tak samo dobrze?

Przecież przy dzisiejszej technologii można niemal bezbłędnie skoordynować pracę wszystkich obszarów w placówce – przy minimalnym wysiłku ze strony personelu.

Po prostu wszystkie potrzebne informacje dla rodziców, pracowników i dyrektora trzeba zebrać w jednym miejscu, uporządkować i maksymalnie zautomatyzować.

I to najlepiej tak, żeby zawsze były pod ręką – bez zaglądania do komputera, maila czy tablicy ogłoszeń.

Tak właśnie powstał pomysł na prostą aplikację mobilną do organizacji pracy i komunikacji w przedszkolach… KidsApp!

Jednak od pomysłu do jego realizacji daleka droga.

Bo, czy ludzie w ogóle potrzebują takiego narzędzia? Jak zareagują na ten pomysł przedszkola? I czy taki biznes ma w ogóle szansę na siebie zarobić?

Ciężko było przebić się przez te wszystkie wątpliwości. Na szczęście, byli ludzie, którzy od początku uwierzyli w tej projekt.

Moja mama od razu stwierdziła, że to świetny pomysł. Była pewna, że taka aplikacja niesamowicie przydałaby się w różnych przedszkolach.

Wiedziała, o czym mówi, bo sama pracowała w takiej placówce przez ponad 20 lat! Także mówiła to z doświadczenia, a nie tylko, żeby sprawić mi przyjemność.

Uwierzyłam. I od razu zabrałam się do pracy.

Niestety, mój entuzjazm szybko rozbił się o kolejną ścianę…

Przedszkola nie chciały wypróbować nowego sposobu organizacji pracy.

Chociaż podejrzewałam, że nasza aplikacja usunęłaby 90% dotychczasowych problemów komunikacyjno-organizacyjnych w placówce, nikogo nie naciskałam.

Zamiast wciskać produkt na siłę, postanowiłam uważnie słuchać, żeby dobrze zrozumieć perspektywę klientów.

Okazało się, że panie dyrektor nie chciały ryzykować wprowadzania do placówek nieznanej technologii, skoro system karteczkowo-ustny jakoś do tej pory dawał radę.

Niby miał jakieś wady, ale dzięki sile przyzwyczajenia wciąż działał.

Poza tym trzeba by było dodatkowo przekonać rodziców do aplikacji, nauczyć wszystkich jego obsługi i zmienić nawyki organizacyjne na nowe.

Wtedy przyszła pandemia…

… i zmieniła perspektywę przedszkoli o 180 stopni.

Wyszło na to, że karteczki, tablice i poczta pantoflowa nie wystarczą już do utrzymania placówki we względnym porządku. Nie mówiąc już o bezpieczeństwie danych…

Błędy, które kiedyś można było zignorować, teraz poważanie zagrażały reputacji przedszkola.

I tak ludzie zaczęli się otwierać na naszą propozycję…

Jak poszło?

Na początku klienci podchodzili do nas ze sporą rezerwą.

Jednak, gdy tylko zobaczyli, że nie chcemy im nic wcisnąć na siłę, ale autentycznie zależy nam na ich korzyściach (a nie napchaniu kieszeni ich pieniędzmi), projekt ruszył z kopyta.

Dyrektorzy byli zdziwieni, że tak szybko odpisujemy na ich wiadomości – chociaż jeszcze nawet nie są naszymi klientami.

Przy wdrożeniu był kolejny szok, bo trwało to znacznie krócej, niż myśleli. I było zdecydowanie łatwiejsze.

Jak to możliwe?

Aplikacja była tak prosta i intuicyjna w obsłudze, że z naszą pomocą wystarczył jeden dzień, żeby opanować jej najważniejsze funkcje.

Oczywiście nie wszystko od razu działało perfekcyjnie i bezbłędnie. Przy technologiach tak po prostu się nie da.

Jednak błędów było zdecydowanie mniej niż przy systemie karteczkowym. A to, co się pojawiło, naprawiliśmy praktycznie od razu po otrzymaniu zgłoszenia. I to tak, że problem już nigdy nie wracał.

Efekt?

Placówki z każdym dniem czuły coraz większą ulgę.

Nauczyciele w końcu mogli na spokojnie skupić się na przygotowywaniu zajęć. A przy odbiorze mogli rozmawiać z rodzicami przede wszystkim o dziecku, a nie tylko o sprawach organizacyjnych.

A rodzice? Byli zachwyceni!

Zamiast denerwować się, że ciągle o czymś zapominają, nareszcie mogli się odprężyć, bo całe życie organizacyjne przedszkola zawsze mieli na wyciągnięcie ręki. Wystarczyło kilka kliknięć i wszystkie potrzebne informacje mogli ogarnąć jednym spojrzeniem.

Natomiast panie dyrektor każdego miesiąca zaczęły oszczędzać masę czasu na pracy administracyjnej. To, co do tej pory zajmowało im godziny, z aplikacją robiły w kilka minut.

Nagle w placówce pojawiło się więcej czasu, stabilności i spokoju. Zniknęła ciągła presja, nieporozumienia i niepotrzebne nerwy.

Wszyscy zgodzili się co do jednego.

W aplikacji wszystko jest jasne i proste. Nie trzeba się nawet znać na technologiach, bo używa się jej praktycznie tak samo łatwo, jak własnego telefonu.

Co dalej z aplikacją?

Obecnie KidsApp skutecznie wspiera ponad 1800 użytkowników w całej Polsce. A w najbliższym czasie planujemy tę liczbę jeszcze powiększyć.

Jednocześnie chcemy cały czas ulepszać narzędzie zgodnie z pomysłami, które dostajemy od dyrektorów, pracowników i rodziców. Wszystko przy utrzymaniu tej samej prostoty, stabilności i użyteczności.

W końcu nie ma większej przyjemności niż prowadzić biznes, w którym obie strony są zadowolone.